
Behemoth jest w trakcie nagrywania partii gitar rytmicznych na swój najnowszy, niezatytułowany jeszcze album. Do współpracy zaprosili braci Wojtka i Sławka Wiesławski ze studia Hertz.
„Praca nad nowym albumem Behemoth przebiega bardzo sprawnie.
Dość szybko zgraliśmy sie i doszliśmy do consensusu”. Komentuje początek sesji Wojtek Wiesławski.
„Jedyny problem jaki sie pojawił podczas sesji to dostarczenie kapeli świeżej kiszki ziemniaczanej na odległość kilkuset kilometrów! (śmiech) Piąty dzień nagrań a my już mamy gotowe brzmienie gitar i nagrane 3 utwory! To mówi samo za siebie tym bardziej ze nagrywamy po 3 gitary na każda stronę (a czasem nawet więcej).” Dodaje Sławek.
„Do nagrań używamy 3 wzmacniaczy: Mesa Boogie Road King, Sommatone i Diezel Herbert (+ mala korekcja na amtec eq). Dwa pierwsze są używane przez zespół podczas koncertów wiec tez w pewien sposób oddaja ich brzmienie live. Diezel dodaje przysłowiową kropkę nad "i".
„To najsprawniejsza sesja nagraniowa w jakiej brałem udział. Bracia są cholernie kreatywni, bardzo skrupulatni a jednocześnie pracują w kosmicznym tempie. Przy nich nawet ja gram równo (śmiech). W tym tygodniu powinniśmy skończyć ślady podstawowych gitar i ruszyć z solówkami i nakładkami. Po raz pierwszy w historii Behemoth nagrania idą szybciej niż to było planowane. To jakiś obłęd (śmiech).” - podsumowuje prace Nergal.
