Behemoth wszedł właśnie w ostatnią fazę nagrań w gdańskim studio RG. Przypomnijmy, że od grudnia 2006 e.v. Behemoth pracuje nad swoim najnowszym albumem, „The Apostasy”. Oto sprawozdanie z sesji, które dostaliśmy od Nergala:
„Od stycznia walczyliśmy z gitarami. Tym razem, po raz pierwszy w historii tego zespołu użyliśmy trzech różnych wzmacniaczy. Na każdą stronę nagrywałem po dwie gitary rytmiczne. Nie było to łatwe zadanie ale efekt jest bardziej niż zadawalający. Miksując rózne gitarowe soundy stworzyliśmy a nie odtworzyliśmy jakość.”

Behemoth zabawi w studiu Radia Gdańsk jeszcze dwa tygodnie w ciągu których nagrane zostaną partie solowe, wokalne oraz wszelkie dodatkowe intrumenty.
„Orion właśnie zakończył nagrywanie linii basu. Czy muszę dodawać, że efekt kruszy mury Jerozolimy? (śmiech) Wczoraj komisyjnie odsłuchaliśmy całości i nie potrafiłem ukryć swojego entuzjazmu. Mimo, że wciąż walczymy z materią i zostało nam sporo pracy, powoli zaczynam odczuwać satysfakcję. „The Apostasy” to z pewnością najbardziej wymagający album z dotychczasowych. Nad żadną płytą nie spędziliśmy tyle czasu, żadnej płycie nie poświęciliśmy tyle energii i uwagi”.

„W zeszłym tygodniu mieliśmy gościa specjalnego w utworze „Inner Sanctum”. Nie chcę w tej chwili zdradzać nazwisk ale jestem przekonany, że będzie to spora niespodzianka. W efekcie powstał chyba najbardziej złowieszczy numer na tej płycie, który klimatem ociera się o soundtrack...nie mogę się doczekać, aż nagramy w nim partie wokalne! Za dwa tygodnie lecę do Uppsali, spotkać się z Danielem Bergstrandem by rozpocząć miks płyty.”